sobota, 14 kwietnia 2012

Pierwsze rozdanie na moim blogu

Tak więc dopiero zaczynam więc baardzo skromnie:)

Zasady są proste:
- musisz być moim obserwatorem
- napisz jak malujesz się na co dzień i jak dbasz o swoją cerę lub napisz o kosmetyku który jest według Ciebie najlepszy. Napisz dlaczego, jak działa itd.


Najlepsza według mnie odpowiedź zostanie dodana na mojego bloga, a autorka dostane zestaw kosmetyków.
Dla 3 innych osób przewiduję małe niespodzianki!

Zdjęcie nie wyraźnie. Robione telefon bo padł mi aparat ;/
Obiecuję, że jak najszybciej dodam dobrej jakości zdjęcie!

Zapraszam do udziału!
Konkurs trwa do 6 maja. Ogłoszenie wyników- 8 maja.

Pozdrawiam, Klaudia! :)

Pierwsze pytanie do mnie :P

Hej :) e-mail wziełam z Twojego bloga :)

Chciałabym bardzo abyś ułożyła mi pielęgnacje twarzy na noc i na dzień, wraz z pomadkami i innymi rzeczami. Mam 15 lat i skórę raczej mieszaną ze skłonnością do wągrów czasami do wyprysków które jak już się pojawiają to na długo. I wielkie sińce pod oczami i wory. Nawet jak się wyśpię pojawiają się one i nasiliły się od 6 mies. Chciałabym taki lepszy krem, ale niedrogi. Do 30-40 zł . Inne kosmetyki wolałabym żeby również były nie drogie, i dostępne w naturalu lub w Rossmanie bo tylko takie drogerie mam w swoim mieście. :)

Najbardziej mi chodzi o żele punktowe,tonik, maseczki, i kremy na dzień na noc i krem pod oczy. :)

Z góry dziękuję i pozdrawiam :)



Na wstępie wspomnę, że nie pomogę Ci z sińcami pod oczami ponieważ ich nie mam, ale zakryje je dermacol. Podobno jest bardzo dobry na sińce pod oczami.



Piszesz, że krostki pojawiają Ci się tylko czasami (szczęściara! :D ) więc wystarczy Ci jeden dobry krem. Ja osobiście polecem Ci brevoxyl- mi bardzo pomaga więc myślę, że też możesz spróbować.

Używałam też kremu AcneDerm- efekty również widziałam, ale działał znacznie wolniej niż breovxyl. Obydwa te kremy kupisz w aptece, każdy za ok. 20 zł.

Następnym aptecznym produktem który mogę Ci polecić jest Ziołek, Linoderm Acne.

Ten jest wyraźnie łagodniejszy, nie wysusza tak bardzo jak wcześniejsze (ja wysuszenia na swojej skórze nie zauważyłam). Ja nakładam go na krostki które już "schodzą" z mojej twarzy dla szybszego zagojenia. Polecam też maść cynkową (ok.5 zł) i ichtiolową ( ok.3 zł). Pierwsza wysusza, druga 'wyciąga' pryszcz na wierzch. Czyli stosujesz na takiego pryszcza który dopiero 'wychodzi' a potem wysuszasz. Jeżeli będziesz chciała to napisz to wymienię Ci więcej :)

Tak więc pozbyjesz się pryszcza.


Rano i wieczorem myj twarz żelem do twarzy. Kiedyś kupowałam żele do cery trądzikowej. Oprócz nadmiernego wysuszenia nic więcej nie zauważyłam. Teraz używam zwykłego żelu do mycia twarzy BeBeauty (z biedronki) nawilżającego i peelingującego i jestem bardzo zadowolona.

Po umyciu twarzy rano (jeżeli się nie malujesz) nałuż krem matujący(jeżeli się świecisz) lub nawilżający. Do zakrycia pryszczy możesz użyć kremu tonującego.

Po szkole umyj twarz i jeżeli nigdzie nie wychodzisz nałóż krem na pryszcze jeżeli masz.

Wieczorem dokładnie umyj twarz, możesz przetrzeć tonikiem jeżeli się na niego zdecydujesz i nałóż krem odpowiedni do cery mieszanej.


1-2 razy w tygodniu rób peeling i maseczkę przeznaczoną do Twojej cery. Możesz kupić gotową lub skorzystać z domowych sposobów o których znajdziesz dużo informacji w internecie.

Pozdrawiam, Klaudia:)


sobota, 7 kwietnia 2012

Akcja- Włosy rosną jak na drożdżach!

Jeszcze tydzień temu codziennie prostowałam włosy i używałam jednej odżywki i nie zauważałam tego jak bardzo zniszczone mam włosy. Teraz to się zmienia i zaczynam baaaaaardzo o nie dbać!
Przeszukałam internet i moje ulubione forum (wizaz.pl) gdzie znalazłam dużo przydatnych rad.
Tak więc siedzę właśnie z maską na włosach i dalej szukam ;P
Mam szczęście, że trafiłam na tego bloga Anwen! http://anwena.blogspot.com/

Czytałam o piciu drożdży wcześniej, ale teraz mam motywacje i na pewno się nie poddam. Tym bardziej, że czytałam o efektach- są zaskakujące!

Tak więc przyłączyłam się do akcji i namawiam wszystkie czytelniczki mojego bloga! Macie czas do 9 kwietnia( 10 kwietnia zaczynamy).
Dla porównania późniejszych efektów dodaje zdjęcie moich włosów, które nie są prostowane od około tygodnia ;D






Mimo tego, że mam zniszczone włosy i dobrze wiem, że nie powinnam ich farbować, ale nie mogłam już wytrzymać.
Nie farbowałam już ok rok i kolor był strasznie spłukany( warto dodać, że wcześniej miałam rozjaśniane blond włosy, dlatego farba tak dziwnie i brzydko u mnie schodzi).
Tak więc moje włosy prezentują się mniej więcej tak, hehe ;P


___________________________________
Czytałam też, że drożdże dobrze wpływają na cerę więc to duży dodatkowy plus, gdyż wprowadziłam w swoje życie 'ostrą' kurację antytrądzikową, ale o tym w następnej notce.




Wesołego jajka, kurczaków,
baranka, ciasta z rodzynkami,
ostrego chrzanu,
tęczowych mazurków,
mokrego Dyngusa i ode mnie całusa.

piątek, 6 kwietnia 2012

Ziaja nuno- antytrądzikowy krem tonujący

Firma ziaja zawsze kojarzy mi się z dobrymi produktami, więc pomyślałam, że ten też musi być niezły i za namową koleżanki kupiłam go.
Pierwszy raz miałam z nim styczność w pierwszej klasie gimnazjum i był ok, potem zastąpiłam go podkładami.
Niedawno postanowiłam go kupić jeszcze raz, aby odciążyć moją cerę i okazał się beznadziejny!


Więc może zacznę od plusów których jest naprawdę mało:
+ cena- 60 ml ok. 7-8 zł
+ zapach
+ fajne opakowanie, podoba mi się
+ odcień 01 jest w miarę jasny ..

.. i na tym plusy tego produktu się kończą. Minusów jest znacznie więcej.




Ja osobiście nie zgadzam się z niczym co obiecuje producent.
- krem nie zatuszował mi ŻADNYCH niedoskonałości, nawet tych mniejszych.
- nie zauważyłam zmniejszenia wydzielania sebum, tak samo jak ograniczania rozwoju bakterii. Pryszcze jak były tak zostały. Nic nie wyleczyło, nic nie zapobiegło dalszemu rozwojowi.

Tu może mała poprawka. Zgodzić się mogę jedynie z tym, że nie zatyka porów- tu producent spełnił swoją obietnice.

Mi ten produkt w ogóle nie przypadł do gustu, ale wiem, że są osoby dla których jest najlepszy.
Myślę, że za tą cenę warto wypróbować na własnej skórze, każda cera reaguje na dany kosmetyk inaczej, więc dla ciebie ten krem tonujący może być idealny ;)

Dermacol- najlepszy z najlepszych !


Filmstudio Barrandov, Dermacol Make Up Cover (kryjący podkład to twarzy)

Na wstępie warto zaznaczyć, że nie za bardzo nadaje się do cery trądzikowej młodej bo jest bardzo ciężki! Ale szczerze mówiąc na większe wyjścia sama go tak nakładam :P
Na co dzień używaj jako korektor, dodaje odrobinkę do pokładu, a czasami mieszam z kremem. Dla mnie jest po prostu idealny!
Zakrywa prawie wszystkie niedoskonałości! Mówię prawie bo raz nie zakrył do końca większych pryszczy.
Mimo tego, że w tego typu kosmetykach jest moim ulubieńcem i według mnie niezastąpiony ma też swoje wady.


- Dla dziewczyn z tłustą cerą może być nieodpowiedni gdyż po nałożeniu zostawią tłustą powłokę, ale wystarczy przypudrować i jest ok. Moja cera teraz nie świeci się zbytnio, więc mi to nie przeszkadza.

- Słabo dostępny. Nigdy wcześniej nie widziałam w żadnej drogerii, ani w żadnym kosmetycznym sklepie. Swój kupiłam na allegro, ale jest problem z dobraniem koloru.
Myślałam że 209 będzie dla mnie odpowiedni, ale okazał się za ciemny. Nie jest to jednak bardzo duża wada gdyż w miarę dobrze stapia się z cerą. W lecie odcień będzie idealny.

- Ostatnią jego wadą jest opakowanie. Przypomina opakowanie aptecznej maści, które się łamie, może pękać więc będzie się wylewał, dlatego staram się uważać na opakowanie i trzymać dermacol cały czas w pudełku.

Poza tymi wadami nie widzę żadnych innych więc warto przejść do plusów.

+ Baardzo wydajny! Wystarczy jedna mała kropelka żeby nałożyć na całą twarz, jako korektor dużo mniej.
+ Dobrze kryje
+ Dobrze nałożony daje efekt idealnej cery.
+ Cena. Z przesyłką zapłaciłam ok. 2o zł (allegro).

Myślę, że cena nie jest wygórowana, więc warto spróbować.
Postaram się dodać zdjęcie jak wygląda moja twarz po użyciu dermacolu:)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Ziaja bloker

Dosyć wstydliwa i nieprzyjemna sprawa, czyli nadmierne pocenie. Sama miałam z tym problem, ale to już przeszłość bo odkryłam:


Ziaja bloker

Kupiłam zachęcona dobrymi opiniami na wizażu i nie zawiodłam się! Na początku nie byłam do tego za bardzo przekonana. Czytałam, że powinno piec, swędzieć, czy coś w tym stylu, ale ja na początku nic takiego nie odczuwałam. Dopiero za drugim razem gdy powtórzyłam trzydniowe używanie tego produktu czułam pieczenie. Używam razem z inny anty-prespirantem i widzę widoczną poprawę!
Kiedyś wystarczył delikatny stres (lub nawet nie!) moje pachy były całe mokre, ale na szczęście trafiłam na ten specyfik.

Podsumowując:
Co jakiś czas powtarzam "kuracje trzydniową", a normalnie używam dwa razy w tygodniu i na pewno kupie nowe opakowanie, jeżeli to mi się skończy!
Naprawdę polecam!

BeBeauty face expertiv




Massage Effect - nawilżający żel do mycia twarzy

Hypoalergiczny preparat w postaci żelu skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu z makijażu i zanieczyszczeń. Drobinki masujące wzbogacone witaminą E przeciwdziałającą wolnym rodnikom, dodają skórze energii oraz wspomagają jej naturalną ochronę. Zawarty w preparacie ekstrakt z lotosu zapewnia uczucie świeżości i doskonałej czystości, d-panthenol nawilża i łagodzi podrażnienia. Skóra po użyciu żelu jest oczyszczona i odświeżona.



Kupiłam go ponieważ miałam wysuszoną skórę przez kosmetyki na trądzik. Do tej pory miałam żele, które mają pomóc w leczeniu trądziku, a te wiadomo- wysuszają.
Z racji tego, że nie miałam i nie chciałam wydawać dużo pieniędzy kupiłam ten oto żel i już się z nim nie rozstanę!


+ oczyszcza
+ nawilża
+ nie ściąga
+ świetny zapach
+ fajna konsystencja
+ cena!





Z czystym sercem mogę polecić ten produkt! Tani i dobry, a takie kosmetyki luuubię!
Dla cery mieszanej- idealny! Co prawda nie jest to typowy żel typu " leczę trądzik", ale tamte mają swoją podstawową wadę- wysuszają, dlatego na pewno takich już nie kupie.
Do leczenia trądziku mamy maści, kremy itd. (patrz post niżej :) )