czwartek, 5 kwietnia 2012

Ziaja bloker

Dosyć wstydliwa i nieprzyjemna sprawa, czyli nadmierne pocenie. Sama miałam z tym problem, ale to już przeszłość bo odkryłam:


Ziaja bloker

Kupiłam zachęcona dobrymi opiniami na wizażu i nie zawiodłam się! Na początku nie byłam do tego za bardzo przekonana. Czytałam, że powinno piec, swędzieć, czy coś w tym stylu, ale ja na początku nic takiego nie odczuwałam. Dopiero za drugim razem gdy powtórzyłam trzydniowe używanie tego produktu czułam pieczenie. Używam razem z inny anty-prespirantem i widzę widoczną poprawę!
Kiedyś wystarczył delikatny stres (lub nawet nie!) moje pachy były całe mokre, ale na szczęście trafiłam na ten specyfik.

Podsumowując:
Co jakiś czas powtarzam "kuracje trzydniową", a normalnie używam dwa razy w tygodniu i na pewno kupie nowe opakowanie, jeżeli to mi się skończy!
Naprawdę polecam!

1 komentarz: